Piła twarzą skargi do Trybunału Konstytucyjnego

Rada Miasta Piły podjęła decyzję w sprawie skierowania skargi do Trybunału Konstytucyjnego. Chodzi o nowelizację ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i odprowadzaniu ścieków. Działania władz Piły popiera Związek Miast Polskich.

Zarzuty pod adresem uchwalonej przez Sejm w październiku 2017 r. ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków oraz niektórych innych ustaw dotyczą zarówno kwestii proceduralnych (trybu uchwalenia ustawy), jak i przyjętych w niej rozwiązań merytorycznych.
Chodzi m.in. o to, że powołany został nowy twór – spółka Wody Polskie, która ma kontrolować samorządy. Nowa spółka ma zatwierdzać m.in. taryfy opłat za wodę.

Po pierwsze jest to niezgodne z Konstytucją, ponieważ Konstytucja jasno mówi, kto może sprawować nadzór nad samorządem. Nie ma tam mowy o jakiejś spółce – tłumaczy prezydent Piły Piotr Głowski. – Po drugie – to Wody Polskie, centralnie, z Warszawy, będą mówiły nam, czy stawka za wodę jest za wysoka czy za niska. Tymczasem dotąd odpowiadał za to nasz MWiK, który uwzględniał nasze potrzeby, między innymi inwestycyjne. Teraz za jakość wody i ewentualne awarie wodociągów odpowiadać będziemy my, ale o pieniądzach na to zadanie decydować będzie ktoś z Warszawy.

Prezydent wylicza dalej absurdy naprędce znowelizowanej ustawy.

Tworząc Wody Polskie powołano całą armię urzędników. Powstał nowy urząd, który ma kontrolować wszystkie gminy w Polsce, które przecież dotąd same radziły sobie z zadaniem, jakim jest zaopatrzenie w wodę i odprowadzanie ścieków – tłumaczy prezydent.

Osobną kwestią pozostają finanse. Dotąd gmina Piła ponosiła opłatę za użytkowanie środowiska w wysokości 300.000 zł. Teraz jest to 1.300.000 zł!

Te pieniądze musieliśmy już zapłacić – mówi prezydent. – Nikogo nie obchodziło, skąd je wzięliśmy. Prawo jest prawem i niezależnie od tego, że je skarżymy, obowiązuje. Dopóki nie przyjdzie rozstrzygnięcie z Trybunału Konstytucyjnego, musimy przestrzegać znowelizowanej ustawy – dodaje.

A rozstrzygnięcie raczej nie nadejdzie szybko. Wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, przygotowany przez prawników z kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu, kierowany przez prof. UAM dr hab. Krystiana M. Ziemskiego, liczy 120 stron.

Minimalny czas na rozpatrzenie takiej skargi to rok – komentuje Andrzej Porawski, dyrektor Związku Miast Polskich. – Niestety my, jako Związek nie możemy występować do Trybunału. Musi to zrobić jakiś samorząd. Rolę tę wzięła na siebie Piła. My ją popieramy.

Ten wniosek, mimo że inicjowany w Pile, ma charakter ogólny i służy całemu samorządowi terytorialnemu – tłumaczy Maciej Kiełbus z kancelarii prawnej Dr Krystian Ziemski & Partners w Poznaniu – Piła stała się twarzą tego protestu. Nowelizacja tej ustawy powstała w dwa dni. Chcemy powiedzieć stanowcze „nie” takiej procedurze stanowienia prawa samorządowego – dodaje.

Przygotowanie wniosku do Trybunału Konstytucyjnego sfinansował Związek Miast Polskich. Gmina Piła będzie ponosiła jedynie koszty związane z delegacjami i wyjazdami na posiedzenia Trybunału.
Dlaczego Związek Miast Polskich, reprezentowany przez gminę Piła, odwołuje się do Trybunału Konstytucyjnego, którego autorytet od czasu objęcia władzy przez PiS jest mocno dyskusyjny?

Nie chcemy, żeby zarzucono nam, że nie wykorzystaliśmy ścieżki formalnej, którą nakazuje prawo – komentuje prezydent Piotr Głowski.

//Gabriela Ciżmowska//

Dodaj komentarz