Milion dla Polonii: „Dzięki tej pomocy możemy jechać dalej!”

Pilska Polonia otrzyma w tym roku milion złotych wsparcia finansowego z Urzędu Miasta. Pomoc dla klubu w tej kwocie zadeklarował prezydent Piły Piotr Głowski. „Dzięki tej pomocy możemy jechać dalej!” – nie kryje radości Zarząd pilskiego klubu. Druga strona medalu jest taka, że w tym roku mniej pieniędzy z miasta otrzymają pozostałe dyscypliny sportu zawodowego w Pile: siatkówka i koszykówka.

Miasto zdecydowało się na wyjątkowo duże wsparcie dla pilskiej Polonii ze względu na perturbacje, przez jakie przeszedł klub w minionym roku. Przypomnijmy tylko pokrótce, że poprzedni zarząd klubu podał się do dymisji. A sprawą finansów klubu zainteresowała się prokuratura. Nowy zarząd zdecydował, że pilska drużyna pojedzie ten sezon w niższej lidze. Pozostały jednak bardzo duże zaległości finansowe. Głównymi wierzycielami są zawodnicy, którzy przejechali poprzedni sezon w barwach Polonii, a którzy nie otrzymali wynagrodzenia.

Panowie z Zarządu Polonii przedstawili nam wyliczenia. Określili kwoty, jakie potrzebne byłyby, aby ten rok przejechać bezpiecznie i rozliczyć się z głównymi wierzycielami. Dokładanie przyjrzeliśmy się tym wyliczeniom i doszliśmy do wniosku, że kwota przeznaczona w tym roku na sport żużlowy z miasta wyniesie łącznie milion złotych – powiedział podczas konferencji prasowej prezydent Piły Piotr Głowski. – Powinno to dać możliwość dobrego w miarę spokojnego sezonu – dodał.

Pomoc z miasta dla Polonii będzie miała dwie formy: po pierwsze dotacji, a po drugie środków, jakie Piła przeznaczy na promocję miasta przez sport. Łącznie ma to być właśnie wspomniany milion złotych.
Zarząd pilskiego klubu nie kryje radości z decyzji Ratusza.

Dzięki tym pieniądzom jesteśmy w stanie spłacić wszystkie zaległości i spokojnie przejechać ten sezon, wkraczając w następny bez kolosalnego zadłużenia – skomentował Tomasz Bartnik – prezes zarządu pilskiej Polonii.

Bez wsparcia miasta w tym sezonie klub po poprzednich zawirowaniach nie miałby racji bytu – stwierdził z kolei otwarcie Remigiusz Kaja, przewodniczący komisji rewizyjnej pilskiej Polonii. – Dziękujemy za zwiększone wsparcie. Przykro, że kosztem innych. Wierzymy jednak, że w przyszłym sezonie klub będzie już na takiej prostej, że to wsparcie miejskie będzie mogło być skierowane też do innych – dodał.

Jest bowiem i druga strona medalu. Większe środki dla Polonii oznaczają zmniejszenie kwot miejskiego wsparcia dla pozostałych dyscyplin sportu zawodowego w Pile: siatkówki i koszykówki.

Wiem, że wszyscy pewnie będą narzekać. Mamy jednak do wyboru: albo żużel w Pile zacznie się już zupełnie rozsypywać, albo kumulujemy na chwilę nasze działania na żużlu i „jedziemy dalej” – przekonuje jednak prezydent Piotr Głowski.

Co więcej, prezydent liczy, że dzięki trosce parlamentarzystów pozostałe dziedziny sportu zawodowego w Pile nie muszą wcale mocno odczuć, mniej hojnego – w tym roku – wsparcia samorządu.

Jestem po rozmowach z panem posłem Grzegorzem Piechowiakiem. Informowałem go o tym, że będziemy jako miasto kumulować naszą aktywność w jednej dziedzinie. Widzimy na co dzień, że jest możliwość, aby pilski sport był wspierany przez struktury państwa [sponsorem tytularnym pilskiego PTPS-u jest obecnie spółka ENEA, przyp. red.]. Tworzy się taki trochę naturalny podział i bardzo dobrze, niech tak będzie – powiedział Piotr Głowski.

Warto podkreślić, że chwilowe zachwianie proporcji środków przeznaczanych przez miasto na zawodowy sport, nie wpłynie na wysokość wsparcia, jakiego miasto udziela klubom sportowym na szkolenie dzieci i młodzieży.

Przeznaczymy w tym roku chyba nawet większe pieniądze na ten cel niż w latach poprzednich. Dla wszystkich dyscyplin – pokreślił prezydent Głowski.