W Złotowie za śmieci taniej, niż w Krajence czy w Pile

Śmieci poszły w górę. Podwyżka, jaką wprowadził Związek Gmin Krajny, jest jednak niższa, niż ta, którą zastosowały okoliczne samorządy czy związki gmin. W gminach należących do PRGOK (z terenu powiatu złotowskiego: Krajenka, Okonek, Jastrowie) za odpady segregowane zapłacimy 15 zł, a w gminach Związku Gmin Krajny (m. in. w Złotowie) – 13 zł. Za niesegregowane w Złotowie zapłacimy „tylko” 20,50 zł, a np. w Pile czy w Krajence – 35 zł.

Nowy rok stoi pod znakiem podwyżek opłat za odbiór odpadów. Więcej zapłacimy niemal w każdej gminie, czy związku komunalnym, jakie są w Polsce.

Drożej, bo wyższa opłata marszałkowska i droższa energia

Argumenty przemawiające za podwyżkami w zasadzie są podobne. Podwyżki opłat spowodowane są m.in. wzrostem kosztów zagospodarowania odpadów na składowiskach, wzrostami tzw. opłat marszałkowskich, a także wzrostem cen energii elektrycznej, czy wyższymi kosztami pracowniczymi, w tym m.in. wzrostem płacy minimalnej. Do tego dochodzą nowe, znacznie wyższe, kwoty, których za odbieranie śmieci żądają w rozstrzyganych przetargach firmy zajmujące się odbiorem odpadów.

Przemówić do portfela: nie segregujesz, płacisz dużo!

Podwyżki mają także wymiar edukacyjny. Postęp w selektywnej zbiórce odpadów jest niezadowalający. Tymczasem za nie segregowanie odpadów Polskę czekają ogromne kary, wynikające z naszego członkostwa w Unii Europejskiej. W 2017 roku, 14 gminom tworzących Związek PRGOK, udało się osiągnąć poziom recyklingu 26,78 %, podczas, kiedy wymagano od nas 20 %. Jednak już w roku 2018 wskaźnik odzysku wynosił 30 %, a w w roku bieżącym musimy odzyskać aż 40 % surowców wtórnych.

Jeśli do 2020 roku nie będziemy segregować przynajmniej 50 % zbieranych odpadów, to zgodnie z obowiązującymi w Unii Europejskiej przepisami, zapłacimy milionowe kary. Tylko w skali PRGOK kara będzie wynosić 1.261.632 zł! To oczywiście spowoduje kolejne podwyżki stawek za odbiór śmieci, bo kara de facto rozłoży się na mieszkańców gminy czy związku.

Czasy namawiania do segregacji się zatem skończyły. Teraz wiele gmin, na których spoczywa obowiązek gospodarki odpadami, zaczyna przemawiać do portfela. Segregując śmieci nie tylko mamy uniknąć grożących nam kar, ale przede wszystkim mamy zabezpieczać surowce wtórne dla przyszłych pokoleń. Wyrzucanie szkła, plastiku, czy papieru to czyste marnotrawstwo!

Podwyżki w całej Polsce

Drastyczne podwyżki opłat za wywóz śmieci, zwłaszcza tych niesegregowanych, to problem większość miast i gmin w całym kraju.
Związek Gmin Krajny, do którego należy miasto Złotów, gmina Złotów, Tarnówka, Lipka, Zakrzewo i Łobżenica przedstawił stosunkowo „łagodną” opcję podwyżek. Jednak i tak wywołała ona oburzenie części złotowskich radnych, którzy nie kryli go podczas styczniowej sesji. Prawda jest jednak taka, że nie są to najwyższe podwyżki w okolicy.
Według nowych taryf, za śmieci segregowane mieszkańcy gmin należących do ZGK zapłacą 13 zł od osoby za miesiąc (za śmieci segregowane) i 20,50 zł za odpady niesegregowane.

Przykładów stawek wyższych nie trzeba szukać daleko. Dość powiedzieć, że od kwietnia mieszkańcy Związku Międzygminnego „Pilski Region Gospodarki Odpadami Komunalnymi” będą za odpady niesegregowane płacili więcej o ponad 130 procent! Nowa cena wyniesie bowiem aż 35 zł od osoby. O połowę wzrośnie zaś cena obioru odpadów segregowanych, które kosztować będą 15 zł od osoby.

Podobnie jest w Chodzieży, Trzciance, Wałczu, czy Szczecinku. W tym ostatnim, nowe stawki opłat są wyższe o 100 procent – w przypadku odpadów niesegregowanych i prawie 50 procent w przypadku odbioru odpadów z selektywnej zbiórki.

Jak nie osiągniemy wskaźnika, będą kary!

W Polsce „rewolucja śmieciowa” zaczęła się w 2012 roku. Wówczas w życie weszła nowa ustawa o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. „Poprawiony” system gospodarki odpadami w niektórych częściach Polski zadziałał dość sprawnie, w innych bardziej kulawo. Tak czy siak do ideału nam daleko. Stąd konieczność nieustannie prowadzonej edukacji ekologicznej.

Musimy wszyscy starać się ograniczać ilość produkowanych odpadów oraz prowadzić ich segregację. Tylko recykling jest szansą na zmniejszenie tysięcy ton śmieci zalegających wysypiska.

Od tego roku już płacimy więcej za odbiór odpadów, ale jeśli nie poprawimy selektywnej zbiórki, usługa ta stanie się o wiele droższa. I nie będzie to tylko problem Złotowa, Krajenki czy Piły. Będzie to sprawa całej Polski.

Niech obecna podwyżka, która wywołała już tyle emocji, będzie zimnym prysznicem dla leniwych. Dziś Związek Gmin Krajny wprowadził „łagodną” wersję podwyżek. Związek Międzygminny PRGOK zastosował opłaty nieco wyższe. Jedni i drudzy mogą jednak nie mieć wyboru i za rok będą zmuszeni, nałożoną na nich przez UE karę za niesegregowanie odpadów, rozłożyć na mieszkańców. Wtedy dopiero zacznie się płacz.

Segregujmy zatem „po dobroci”, póki się da!

//Gabriela Ciżmowska//