Karolinka chce żyć! Pomóżmy ją uratować

Karolinka Gryll ma 9 lat. Choć teraz z rodzicami mieszka w Poznaniu, to urodziła się w Pile. W grudniu u dziewczynki wykryto guza mózgu. Po operacji Karolinka nie widzi i nie mówi. Nie daje rady sama utrzymać kubka w dłoni… Rdzeniak ma czwarty, ostatni stopień złośliwości. Rodzina i wielu dobrych ludzi zaangażowało się w zbiórkę pieniędzy, które potrzebne są na leczenie dziecka za granicą.

Grudzień 2017 miał być miesiącem przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia oraz do Komunii Świętej w maju 2018. Jednak okazał się miesiącem strachu, lęku, pełnym obaw o życie Karolinki – piszą rodzice dziewczynki. – Zaczęło się od bólu głowy, wymiotów. Wykryto 4 cm guza mózgu. W trybie natychmiastowym córka została przewieziona do poznańskiego szpitala, gdzie praktycznie od razu przeprowadzono 10-godzinną operację jego usunięcia. W jej wyniku usunięto 99% guza, 1% pozostał, ponieważ jest przyrośnięty. Karolinka spędziła na OIOMie spędziła 3 doby, jej stan był bardzo ciężki, każda godzina płynęła powoli, dając nam nadzieję na przeżycie córki.

Po operacji nie widzi i nie mówi
W wyniku operacji Karolionka nie widzi i nie mówi. W ciągu 3 miesięcy przeszła 10 operacji ratujących życie. Każda z nich osłabia ją jeszcze bardziej zarówno fizycznie, jak i psychicznie. W szpitalu prowadzona jest rehabilitacja, aby mogła samodzielnie chwycić kubek, usiąść, chodzić. Na razie jest to niemożliwe. Mimo bólu i cierpienia Karolinka dzielnie walczy, jest silna, nie poddaje się. 9-letnia dziewczynka to jednak nie maluszek i jest jej bardzo trudno pogodzić się z tym, że 3 miesiące temu była w pełni samodzielna, a dziś bez pomocy osób trzecich nie może się nawet napić.

Jest szansa, ale potrzeba pieniędzy
Wraz z Karoliną siły do ciężkiej i długiej walki z rakiem zbiera rodzina. Wiadomo już, jaki to jest rodzaj guza – medulloblastoma jest to pierwotny nowotwór złośliwy ośrodka układu nerwowego, najczęściej rozwijający się w móżdżku. Rdzeniak ma czwarty, najwyższy stopień złośliwości.

Rodzice szukają różnych rozwiązań. Znaleźli najmniej inwazyjną metodę leczenia. Jest to terapia protonowa, która nie jest refundowana przez NFZ. Polega ona na wykorzystaniu napromieniowań protonowych do niszczenia groźnych zmian nowotworowych. Leczenie to jest alternatywą dla wyniszczającej organizm klasycznej radioterapii. Jeśli Karolinka zostanie zakwalifikowana, to koszt leczenia może wynieść nawet kilkadziesiąt tysięcy euro.

Karolinka ma również problemy z równowagą ze względu na lokalizację guza (móżdżek) i wymaga tym samym rehabilitacji ruchowej, logopedycznej. Potrzebne są także środki na transport, wydatki okołomedyczne, dożywianie jej specjalnymi środkami medycznymi, pobyt w hostelu jak i również transport dziecka do i z kliniki leczącej.- Dlatego nasz apel oraz ogromna prośba o pomoc w dofinansowaniu leczenia i ratowania życia Karolinki – piszą rodzice. – Zrobimy wszystko, co tylko możliwe i dostępne na całym świecie, aby córka mogła dalej cieszyć się życiem. Wierzymy, że Karolinka odzyska zdrowie, pełnię sił, aby móc wrócić do domu, rodziny, przyjaciół ze szkoły i tych z podwórka.

Aby mogła pójść do I Komunii.
Gdy tylko stan Karolinki będzie na tyle dobry, aby podjąć terapię, chcemy być gotowi, aby nie musiała znowu czekać na zebranie pieniędzy. Dlatego prosimy o pomoc…

Pomóc Karolince można poprzez:
1. Licytację na Facebooku  (można także oddawać fanty do licytacji)
2. Wpłaty na www.pomagam.pl/pomocdlakarolinki/
3. Można też przekazać 1% podatku do Fundacji Pomocy Dzieciom z Chorobami Nowotworowymi w Poznaniu: KRS 0000023852 z dopiskiem „KAROLINA GRYLL”

Komentarze do: “Karolinka chce żyć! Pomóżmy ją uratować

Dodaj komentarz