Archeolodzy wkroczyli na plac budowy

Prace związane z przebudową centrum Trzcianki spowolniły. Przyczyną są fundamenty kościoła ewangelickiego, które odkryto podczas prac ziemnych. Choć sama obecność kościoła w tym miejscu nie jest dla nikogo zaskoczeniem, to pewne zdziwienie budzi fakt, że fragmenty fundamentów świątyni udało się odnaleźć na dużej głębokości. Na teren budowy wkroczyli archeolodzy z trzcianeckiego muzeum. Ich obecność nie wstrzyma prac firm budowlanych, jedynie trochę je spowolni.

Pozostałości świątyni, która na Placu Pocztowym w Trzciance stała w latach 1847-1965 odkryto podczas prac budowlanych związanych z przebudową centrum Trzcianki. Prace archeologiczne na tym terenie prowadzone były około dwóch lat temu. To, co udało się odkryć wtedy, wskazywało, że fundamenty świątyni mogą sięgać maksymalnie 70 centymetrów głębokości. Dziś okazało się jednak, że fundamenty w środkowej części kościoła były znacznie głębsze i dochodziły nawet do pięciu metrów. Prace budowlane, w których przez kilka dni uczestniczyli również archeolodzy pozwoliły na pozyskanie sporej ilości materiału badawczego. Udało się m.in. odnaleźć fragmenty zegara, witraży i ławek. Znalezione przedmioty wzbogacą zasoby miejscowego muzeum. Zaś odkryte fundamenty, po przebadaniu i udokumentowaniu przez archeologów zostaną rozebrane.

Wyniki prac badawczych zostaną opublikowane w artykule naukowym muzeum.​​​

Przy tej okazji warto przypomnieć historię kościoła ewangelickiego, który niegdyś stał w centrum Trzcianki. Odnaleźć ją można w publikacjach dostępnych w Trzcianeckim muzeum.

Prace nad budową kościoła podjęto w 1843 roku i trwały cztery lata. Świątynia powstała w północnej części rynku, a koszty związane z jej powstaniem poniósł król Fryderyk Wilhelm IV, Monarcha odwiedził Trzciankę, a tym samym ufundowany przez siebie kościół w 1858 roku. Pod względem wielkości budynek liczył 635 metrów kwadratowych. Nie posiadał ambony a jego wystrój był bardzo ubogi. Po prawie 58-do latach kościół przebudowano: pojawiła się nowa ambona, nowy ołtarz i 3 witraże w nawie głównej.

Po zakończeniu II wojny światowej rozpoczął się dynamiczny proces migracji ludności. Do 1947 roku z Trzcianki i okolic wyjechało transportami kolejowymi ponad 8 tys. Niemców. W miejsce wyjeżdżającej ludności zaczął napływać Polacy z różnych części dawnej Rzeczpospolitej, a następnie również Ukraińcy przesiedlani w ramach akcji „Wisła”. Nowi mieszkańcy okazali się w zdecydowanej większości katolikami. W związku z powyższym 19 lutego1947 roku Okręgowy Urząd Likwidacyjny na Ziemię Lubuską formalnie przekazał budynki dwóch kościołów ewangelickich w Kępie i Trzciance katolickiemu Urzędowi Parafialnemu w Pile.

W rzeczywistości trzcianecki kościół trafił w zarząd parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Trzciance. Jeszcze w tym samym roku nastąpiło jego poświęcenie. Przez pewien okres odbywały się w nim regularne nabożeństwa. Niewystarczająca liczba duchownych spowodowała jednak konieczność wyłączenia świątyni z użytkowania, co nastąpiło 1948 roku. Władze taki stan potraktowały jako rezygnację z prawa do użytkowania budynku. Należy jednocześnie zwrócić uwagę, że polityka partii komunistycznej w tym okresie była nacechowana działaniami skierowanymi przeciwko kościołowi katolickiemu i innym związkom wyznaniowym.

Wyrazem tej polityki było na przykład pismo skierowane do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Poznaniu, w którym postulowano przekazanie dawnych (nieczynnych) kościołów poewangelickich na cele niekultowe. Przejęcie trzcianeckiego kościoła przez Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Trzciance za zgodą Urzędu ds. Wyznań nastąpiło 7 marca 1955 roku. Pomimo formalnej zmiany administratora budynek nadal stał nieużytkowany.

Budynki kościołów katolickiego oraz ewangelickiego w latach pięćdziesiątych minionego wieku wymagały poważnego remontu. Z tego powodu ks. Stanisław Sowa proboszcz parafii pw. Jana Chrzciciela w Trzciance, w listopadzie 1956 roku wystąpił o zgodę na wycięcie szeregu zniszczonych drzew na dawnym cmentarzu ewangelickim.
Otrzymał taką zgodę, a wycinki drzew dokonano w 1957 roku. Uzyskany budulec zamierzano wykorzystać jednak nie tylko na remont kościoła parafialnego, ale również dawnego kościoła ewangelickiego, w którym rozpoczęto prace remontowe dachu oraz wstawiono nowe drzwi.

6 sierpnia 1958 roku po dokonaniu wizytacji dawnego kościoła ewangelickiego pracownicy PRN stwierdzili, że jego remont jest prowadzony niezgodnie z prawem i nakazali wstrzymanie prac. Wskazali jednocześnie, że parafia nie ma prawa prowadzić jakichkolwiek robót remontowych, bowiem budynek został jej odebrany.

Dom kultury w kościele

Po wkroczeniu wojsk radzieckich do Trzcianki, w mieście nie istniał dorn kultury, dlatego 24 maja 1946 roku stworzono dom społeczny, który w zamierzeniach miał być instytucją kulturalno-oświatową. Jak można przypuszczać, placówka mieszcząca się przy ulicy Czarnkowskiej 53 nie spełniała oczekiwań władz miasta. PRN w Trzciance, uwzględniając zapewne postulat Urzędu ds. Wyznań, postanowiła adaptować na dom kultury dawny zbór ewangelicki. W tym celu 27 maja 1959 roku PRN powołała Komitet Budowy Domu Kultury w Trzciance.

Pierwotnie PRN w Trzciance proponowała przebudowanie kościoła w taki sposób, aby powstał budynek z salą widowiskową na 605 osób, wraz ze sceną i zapleczem, salą zebrań na zoo osób z kabiną filmową, szatnią, holem, kasą, dziesięcioma pokoikami dla organizacji społecznych, czterema pokojami dla zespołów artystycznych, biblioteką, czytelnią, biurem oraz mieszkaniem dozorcy. Jeszcze w 1959 roku Społeczny Komitet Budowy Domu Kultury w Trzciance zlecił wykonanie założeń projektowych do planowanej inwestycji. Zostały one przygotowane w kolejnym roku.

Kiedy przystępowano do projektowania zmian, Komitet dysponował kwotę 29 tysięcy złotych. Z zestawień finansowych, znajdujących się w pierwotnym kosztorysie przebudowy wynika, że całkowita wartość adaptacji kościoła miała wynieść ponad 5,5 miliona złotych. Choć wniosek o dofinansowanie inwestycji, skierowany do Ogólnopolskiego Komitetu Społecznego Funduszu Odbudowy Kraju i Stolicy został odrzucony, to pod koniec 1960 roku wydawało się, że prace w końcu ruszą. Wojewódzka Rada Narodowa przeznaczyła 800 tys. na ich rozpoczęcie. Niestety już w styczniu1961 roku z Prezydium WRN wycofało się z powyższej decyzji, odsuwając termin początku budowy o rok. Niedługo później, bo 30 września1961 roku Prezydium WRN poinformowało władze w Trzciance o skreśleniu adaptacji kościoła z planu 5-letniego. Nieskuteczne okazały się też starania o uzyskanie kredytów na inwestycję.

Przez kolejne dwa lata Komitet uzyskał decyzję lokalizacyjną oraz akceptację wstępnego projektu przebudowy. Zaczęto również myśleć o przygotowaniu pełnej dokumentacji budowlanej.

W maju 1963 roku PRN w Trzciance podjęła decyzję, że wartość inwestycji nie powinna przekroczyć 4 – 4,5 mln złotych, zaś koszt projektu winien się zamknąć kwotą l00 tys. złotych. Ze względu na brak środków był to jednak kres planów modernizacyjnych XIX wiecznego budynku, co nie oznaczało zaniechania planów budowy domu kultury w Trzciance.

Kiedy 1965 roku rozpoczęto rozbiórkę kościoła, uznano że uzyskany materiał ma być przeznaczony właśnie na nową placówkę kultury.

Materiał ostatecznie przekazano na inne cele, a do planów budowy domu kultury wrócono dopiero w 1969 roku.