Audi skradzione na niby…

Pilscy kryminalni zatrzymali dwóch mężczyzn w związku ze śledztwem w sprawie rzekomo skradzionego w centrum Piły Audi A3. Okazało się, że kradzieży wcale nie było, a mężczyźni chcieli wyłudzić odszkodowanie za pojazd.

Do zdarzenia doszło 13 sierpnia. Do dyżurnego pilskiej komendy policji zadzwonił mężczyzna, informując, że nieznany sprawca ukradł mu samochód Audi A3. Z relacji mężczyzny wynikało, że przyjechał z Bydgoszczy do Piły załatwić ważne sprawy i zaparkował auto na parkingu w centrum Piły. Kiedy wrócił, samochodu już nie było.

Kryminalni z pilskiej komendy zajęli się sprawą, ale szybko okazało się, że cała historia jest mało wiarygodna. Niedługo później jasnym już było, że właściciel samochodu zgłosił fałszywe zawiadomienie, chcąc wyłudzić odszkodowanie za jego rzekomą kradzież.

Niestety nie przewidział, że zajmujący się sprawą policjanci bardzo szybko ustalą prawdziwy przebieg wydarzeń. Jeszcze tego samego wieczoru 40-letni mieszkaniec Bydgoszczy został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu.

Policjanci zajmujący się wyjaśnieniem okoliczności i przebiegu zdarzenia, ustalili także pomocnika, który z Piły odebrał samochód i przetransportował w inne miejsce. Został on zatrzymany przez kryminalnych oraz funkcjonariuszy z pilskiej Grupy Realizacyjnej na terenie Bydgoszczy następnego dnia.

Zatrzymani mężczyźni w wieku 40 i 43 lat odpowiedzą teraz przed sądem. Za fałszywe zawiadomienie o przestępstwie oraz próbę wyłudzenia odszkodowania grozi im odpowiednio do 8 i 5 lat.

źródło: KPP Piła