Co dalej z izbą wytrzeźwień w Pile?

Cięcia wydatków w budżecie Piły na 2020 roku są nieuniknione. Władze miasta oszczędności szukają wszędzie: w samym urzędzie, w oświacie, w RCK, czy w MOSiR. Jednym z pomysłów na zaciskanie pasa ma być likwidacja izby wytrzeźwień, albo przekazanie jej prowadzenia Starostwu Powiatowemu w Pile.

Izba wytrzeźwień przy Polnej to nazwa potoczna. Formalnie jest to Ośrodek Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, w którym wydzielony został Dział opieki nad osobami nietrzeźwymi. Trafia tu rocznie ok. 3000 osób, ale tylko około połowa z nich to mieszkańcy Piły. Reszta to pijani z ternu 33 gmin byłego województwa pilskiego, które mają podpisaną umowę z Ośrodkiem.

Szukając oszczędności władze Piły proponują, by Ośrodek Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych przenieść do Urzędu Miasta, a izbę wytrzeźwień zlikwidować.

Innym rozwiązaniem jest, by pieczę nad nią przejęło Starostwo Powiatowe w Pile.

– Wystosowaliśmy ofertę do pana starosty, żeby przejął prowadzenie tej instytucji. To rozsądne rozwiązanie – mówi Piotr Głowski, prezydent Piły. – Zadeklarowaliśmy, że przekażemy obiekty za symboliczną złotówkę. Prawnie takie przekazywanie majątku miedzy samorządami jest możliwe – dodaje.

Temat proponowanej likwidacji izby wytrzeźwień spotkał się już jednak z głośną krytyką. Pomysł nie podoba się lekarzom ze Szpitalnego Oddziału Ratunkowego, którzy obawiają się przywożenia do nich pijanych pacjentów oraz policjantom, którzy twierdzą, że zajmowanie się pijakami zdecydowanie wydłuży czas ich interwencji w innych przypadkach.

– Dokąd było to możliwe, utrzymywaliśmy izbę wytrzeźwień, ale teraz trzeba szukać oszczędności, gdzie się da – przekonywał podczas sesji radnych wiceprezydent Piły Krzysztof Szewc.

Okazuje się bowiem, że miasto izby wytrzeźwień prowadzić nie musi. Przepisy mówią, że prowadzenie takiej placówki w miastach liczących więcej niż 50 tys. mieszkańców jest zadaniem fakultatywnym czyli nieobowiązkowym dla gminy. Funkcję tę może sprawować także powiat. Koszty funkcjonowania izby wytrzeźwień są spore. Rocznie to ok. 2 mln złotych. A w czasach szukania oszczędności, liczy się każdy grosz.

– W Polsce funkcjonuje zaledwie około 20 izb wytrzeźwień. Nasz samorząd nie ma obowiązku utrzymywać tej instytucji. Równie dobrze może to robić powiat – podkreśla prezydent Piotr Głowski. – Budowana jest nowa komenda. Może uwzględnić w niej miejsce do przewożenia osób nietrzeźwych? Komenda Powiatowa Policji podlega staroście, podobnie jak szpital. Dlatego ponawiam apel, by starosta rozważył prowadzenie izby wytrzeźwień. Usprawni to pracę zarówno policji, jak i SOR oraz utrzyma nadzór nad tymi instytucjami w jednym ręku. Złożyliśmy ofertę, czekamy na odpowiedź – dodaje.