Marcin Porzucek o MŚ w Katarze: wartości na ławce rezerwowych

– Z każdym meczem, z każdym kolejnym dniem, coraz bardziej liczyć będzie się piłka, a humanitarne wartości zajmą miejsce na ławce rezerwowych – komentuje Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej w Katarze poseł Marcin Porzucek.

W grudniu 2010 r. doszło do najbardziej kontrowersyjnych decyzji w historii piłkarskich mistrzostw świata. Mundial w 2018 r. przyznano Rosji, która dwa lata wcześniej zaatakowała Gruzję, a finały w 2022 r. Katarowi, który miał bardzo skromne tradycje futbolowe, za to bardzo bogatych i szczodrych szejków. FIFA to państwo w państwie. Podobnie jak MKOL, UEFA i szereg innych sportowych federacji. Konferencje w egzotycznych krajach i kongresy w najdroższych hotelach to wierzchołek góry lodowej. Nierzadko w grze jest gotówkach życzliwość. Miliony w zielonych banknotach.

Włodarze FIFA doskonale zdawali sobie sprawę z mankamentów kandydatury Kataru. Upał i brak odpowiedniej ilości miejsc noclegowych, prawa pracownicze z czasów XIX w., ograniczone prawa kobiet to tylko wierzchołek góry lodowej. Okazało się jednak, że islamscy organizatorzy nie dotrzymali słowa nawet w sprawie umów sponsorskich, ograniczając kilka dni przed rozpoczęciem turnieju i tak restrykcyjne zasady sprzedaży piwa oraz potraw koszernych. Słowa oburzenia lub ironii płyną z całego świata. Inne uwagi ma liberalna lewica, inne konserwatywnymi kibice.

Bądźmy jednak realistami. Z każdym meczem, z każdym kolejnym dniem, coraz bardziej liczyć będzie się piłka, a humanitarne wartości zajmą miejsce na ławce rezerwowych. Większość turniejów naszej reprezentacji piłkarskiej składało się z trzech meczów. Otwarcia, o wszystko i o honor. Z Meksykiem zagraliśmy równie defensywnie jak w ostatnim z sparingu z Chile. Tym razem brakło jednak szczęścia. Irytujący wielu kibiców sposobem wykonywania rzutów karnych Robert Lewandowski, tym razem wykonał jedenastkę w tradycyjny sposób. Niestety, to był błąd. Z przebiegu całego meczu trudno jednak nie być zadowolonym z wyniku lepszego niż gra.

Przed nami dwa pojedynki. Arabia Saudyjska pokazała, że nie można jej lekceważyć. Pewna awansu Argentyna, ostatni mecz grupowy z Polską, miała traktować jak rozgrzewkę w drodze do mistrzostwa. Dziś wiemy, że dla nich, podobnie jak dla Polski, może to być mecz wszystko.