O upadku parlamentaryzmu i zamykanych kopalniach

Parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej senator Adam Szejnfeld oraz posłanka Małgorzata Janyska zorganizowali pierwszą od czasu wprowadzenia stanu epidemii, konferencję prasową. Skomentowali wiele aktualnych tematów oraz wyrazili swoje oburzenie z powodu – jak ocenili – upadku parlamentaryzmu w Polsce. Powiedzieli…

Upadek parlamentaryzmu w Polsce
To nieprawdopodobne w jakim tempie można doprowadzić do tego, że upadają wszelkie standardy, zarówno dobry obyczaj i kultura polityczna, jak i te, wynikające z przepisów prawa.

Zaczęło się od tsunami legislacyjnego, które pojawiło się już na początku rządów Zjednoczonej Prawicy. Ustawy przygotowywane były chaotycznie, na kolanie, głosowane w ciągu nocy. Około 40 procent ustaw wprowadzanych było jako projekty poselskie, czyli bez żadnych konsultacji. Do tego doszło nierówne traktowanie posłów, wyłączanie mikrofonów opozycji, itd.
Ale to, co wydarzyło się ostatnio, przekroczyło wszelkie granice i pogwałciło inteligencję wszystkich Polaków. I tego ludzie mają już dość! W liczbach bezwzględnych na opozycję głosowało 10 milionów obywateli, czyli o 2 miliony więcej niż na Zjednoczoną Prawicę. I to właśnie tych wszystkich ludzi się w tak arogancki sposób teraz obraża.

Czegoś takiego nigdy nie było, czy za rządów AWS, czy Unii Wolności, cz SLD, a nawet podczas wcześniejszej kadencji PiS. A teraz mieliśmy już „spieprzaj dziadu”, „zdradzieckie mordy” i „kanalie”. Obracanie się jednak do osoby mówiącej do nas z mównicy plecami, a potem nazywanie „chamską hołotą”, to objaw skrajnego lekceważenia. Nie możemy się na to zgadzać, więc będziemy protestować używając wszelkich możliwych środków.

Najważniejsze jednak jest, żeby ludzie zrozumieli, że tak dalej być nie może i położyli temu kres w najbliższych wyborach.

Postojowe dla górników
Kiedy rząd ogłosił zamykanie kopalń na Śląsku, okazało się, że górnicy nie mogą ponosić ekonomicznych skutków pandemii. Pytamy zatem: a inni Polacy mogą?

Mała firma, gdy ma trudności, to na postojowe dla swoich pracowników dostanie tylko 50% dofinansowania i to tylko do wysokości płacy minimalnej. Górnicy mają dostać 100% i to pełnego wynagrodzenia, a nie płacy minimalnej. Ot, równość według PiS!

To tylko plotka?
Niepokoimy się tematem, który obiegł Piłę i ciągle wierzymy, że to tylko plotka…

Głośno mówi się o tym, że siedziba Exalo Drilling ma zostać przeniesiona z Piły, czyli dla nas jakby zlikwidowana. Tydzień temu wystąpiliśmy do premiera, by dowiedzieć się, czy PGNiG ma faktycznie taki plan. Jeśli tak, będzie to dramat i nie chodzi tylko miejsca pracy, mimo że jest to jeden z największych zakładów pracy w regionie.

Przypomnijmy, że spółka Exalo Drilling powstała z połączenia kilku największych przedsiębiorstw z sektora wierceń lądowych, m.in. z Krakowa, Krosna, czy Jasła, ale przede wszystkim na bazie Nafty Piła. To była firma niezwykła… Nikogo nie trzeba przekonywać, że odcisnęła piętno na całej historii Piły. Realizowała nie tylko swoją misję gospodarczą, ale też cele miastotwórcze, angażując się w oświatę i edukację czy kulturę, sport i rekreację. Piła na całym świecie kojarzona była z Naftą. Dlatego nie wyobrażamy sobie, by ten zakład wyprowadzić dziś z miasta.

Chcemy wyjaśnić tę sprawę, czekamy na odpowiedź od premiera. Wierzymy, że to tylko fake news.

zebrała: Gabriela Ciżmowska