„Obniżcie ceny, bo będziemy bankrutować!”. Pilscy przedsiębiorcy apelują do PGNiG

Rachunki za gaz wyższe o kilkaset procent wyższe to nie jedyna cena, którą mogą zapłacić przedsiębiorcy. Alarmują, że tak drastyczne podwyżki mogą okazać się zabójcze dla firm. One zbankrutują, a pracownicy znajdą się na bruku. List otwarty w tej sprawie skierowała do PGNiG Izba Gospodarcza Północnej Wielkopolski.

Już dawno żaden rok nie rozpoczął się tak źle jak rok 2022. Galopująca inflacja, wzrost stóp procentowych co przekłada się na znacząco wyższe raty kredytów i wreszcie podwyżki cen gazu, które wzrosły ponad dwukrotnie dla gospodarstw domowych i ponad pięciokrotnie dla firm. Na to wszystko nakłada się szczyt kolejne fali pandemii, który PGNiG traktuje jako usprawiedliwienie dla zamknięcia w terenie Biur Obsługi Klienta. To wszystko powoduje, że przedsiębiorcy mówią: Dość! Apelują, ostrzegają i zapraszają PGNiG do rozmów. Zanim będzie za późno.

W środę, 2 lutego, Izba Gospodarcza Północnej Wielkopolski, wystosowała list otwarty do prezesa zarządu PGNiG Pawła Majewskiego. Przedsiębiorcy wskazują na negatywne skutki podwyżek. Cena, którą przyjdzie nie tylko im zapłacić, może być o wiele wyższa niż ta widniejąca na rachunkach. Zadziała efekt domina. Podwyżki cen gazu i prądu odbiją się, niestety, na cenach usług i produktów. Wielu odbiorców zrezygnuje z drogiego gazu na rzecz tańszego węgla, co będzie oznaczało także zaprzepaszczenie tego, na co wydano pieniądze i co osiągnięto w ramach rządowego program „Czyste Powietrze”. Warto przypomnieć, że celem programu jest oprawa jakości powietrza oraz zmniejszenie emisji gazów cieplarnianych poprzez wymianę źródeł ciepła i poprawę efektywności energetycznej budynków mieszkalnych jednorodzinnych. W nowej rzeczywistości trudno będzie znaleźć chętnych na tak drogie źródło ciepła jakim stał się gaz.

Ryzyko jest znacznie większe niż brak chętnych do programu „Czyste Powietrze”. To widmo utraty płynności finansowej i bankructwa wielu firm, które nie udźwigną nie tylko podwyżek sięgających nierzadko kilkuset procent, ale także rosnącej szybciej od prognoz inflacji i skokowego wzrostu kosztów prowadzenia działalności.

Należy liczy się z tym, że w styczniu część przedsiębiorców może stać się niewypłacalna i najzwyczajniej w świecie nie opłaci zużytego paliwa, co skutkować będzie w bardzo krótkim czasie likwidacją, zamknięciem i bankructwem przedsiębiorstw. Konsekwencją tego wszystkiego będzie bardzo szybki wzrost bezrobocia

przedsiębiorcy z Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski w liście otwartym do PGNiG

Jakby tego wszystkiego było jeszcze mało, to PGNiG z powodu trwającej pandemii koronawirusa zamknęła w terenie wiele Biur Obsługi Klienta, rachunki przychodzą spóźnione, albo nie przychodzą wcale, a kontakt przez infolinię istnieje tylko teoretycznie. Spółka tłumaczy to „pracami modernizacyjnych związanych z pracami w systemie rozliczeniowym” i bardzo dużą liczbę połączeń dokonywanych na infolinię. Tylko co mają zrobić klienci?

– Zdarza się, że mieszkańcy dostają rachunek, a tam widnieje płatność, która widnieje za 1-2 dni lub data płatności już upłynęła lub rachunki są dublowane (wystawianych jest kilka różnych faktur za ten sam okres zużycia). W punktach stacjonarnych PGNiG oraz biurach obsługi klienta ustawiają się długie kolejki. Niektóre Biura Obsługi Klienta są zamknięte do odwołania, a potrzebą jest dialog między naszymi stronami np. w celu przesunięcia terminu płatności, rozłożenia na raty i nie pozostania z odsetkami. My – państwa klienci, próbujemy przez kilka godzin połączyć się z infolinią PGNiG, ale bez skutku. Zależy nam na nieograniczonym dostępie do informacji na temat rozliczeń w formie on-line jak również stacjonarnej bieżącej obsługi przedsiębiorców i lokalnej społeczności. Aktualnie nieakceptowanym jest fakt brak podjęcia przez PGNiG działań, które umożliwiałyby dostęp do obsługi klienta, co wiąże się realnie z zagrożeniem ubóstwa energetycznego wielu naszych mieszkańców – alarmują przedsiębiorcy.

Nie mają złudzeń. Według nich skutkiem ponad dwukrotnie wyższych rachunków za gaz dla gospodarstw domowych i pięciokrotnie wyższych dla przedsiębiorców będzie dramatyczne obniżenie jakości życia. Dlatego chcą rozmawiać z PGNiG zanim będzie za późno.

– Zapraszamy przedstawicieli PGNiG do rozmów z Radą Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski – zapraszają przedsiębiorcy.

Zaproszenie będzie ważne do 18 lutego.

Fot. Unsplash