Ogień zabrał im wszystko…

Starsze małżeństwo z Piły w pożarze domu przy ulicy Fabrycznej straciło dach nad głową i dorobek życia.

Do zdarzenia doszło 23 lutego. Ogień pojawił się na poddaszu budynku. Po przybyciu na miejsce pierwszych zastępów straży pożarnej stwierdzono, że pożar rozprzestrzenił się na poddaszu i częściowo objął już dach budynku.

Działania gaśnicze straży pożarnej prowadzone były równolegle od wewnątrz budynku, bezpośrednio na poddasze oraz z zewnątrz na palącą się konstrukcję dachu. Akcję strażaków utrudniało duże zadymienie i wysoka temperatura. Po zlokalizowaniu pożaru wszystkie pomieszczenia zostały oddymione oraz sprawdzone kamerą termowizyjną – relacjonuje Zbigniew Szukajło, rzecznik pilskiej komendy straży pożarnej.

W czasie, gdy w domu wybuchł pożar, przebywało w nim dwóch mężczyzn: zamieszkujący tam na stałe 80-letni pilanin oraz jego wnuk. Obu mężczyznom udało się samodzielnie opuścić budynek. Na szczęście w pożarze nikt nie ucierpiał. Niestety, ze względu na szybko rozprzestrzeniający się ogień, z domu nie udało się uratować praktycznie żadnych elementów wyposażenia.

Akcja gaśnicza, realizowana przez siedem zastępów straży pożarnej, trwała przez kilka godzin. Dom nie nadaje się do ponownego zamieszkania.

//źródło: KPSP Piła//