Po wyborach: dwóch nowych burmistrzów i wójt

Wybory w gminach powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego przyniosły niespodzianki. Zaskoczeniem jest przegrana Marka Tchórzki, wójta gminy Drawsko, którego zastąpił młody 27-letni Bartosz Niezborała. Głośno komentowana jest również porażka Krzysztofa Czarneckiego w Trzciance. Zacięty bój rozegrał się także o Czarnków po tym, jak po 28 latach urzędowania ze stanowiska burmistrza ustąpił Franciszek Strugała. Ostra walka toczyła się także w Krzyżu Wlkp., gdzie również zdecydowała dogrywka.

Z siedmiu gmin powiatu czarnkowsko-trzcianeckiego, w czterech rządzić będą nadal ci sami włodarze. Ich kadencja potrwa 5, a nie jak było do tej pory – 4 lata.

W fotelu wójta zasiadał będzie nadal Bolesław Chwarścianek, który wygrał w dobrym stylu, chociaż zważywszy na konkurencję i sposób prowadzenia kampanii, zwycięstwo wcale nie było oczywiste. Na swoim stanowisku pozostanie także burmistrz Wielenia – Elżbieta Rybarczyk oraz wójt Lubasza Marcin Filoda. Pewniakiem, który nie miał konkurencji, był także Stanisław Pochyluk z Połajewa.

W pozostałych gminach zmiany. Ostra walka rozegrała się o Czarnków. Wystartowało 4 kandydatów. Ostatecznie, w drugiej turze, zwyciężył Andrzej Tadla – poprzednio przewodniczący Rady Miasta Czarnków.

Jeszcze więcej, bo aż pięciu kandydatów, było w Krzyżu Wlkp. (dotychczasowy burmistrz Zygmunt Jasiewicz nie kandydował). Tu również potrzebna była druga tura, którą wygrał Rafał Sroka (KWW Krzyż Wielkopolski bez podziałów). Wiele emocji wzbudziła także walka w Trzciance, zwłaszcza w drugiej turze, w której obecny burmistrz zanotował porażkę. Zaważyło 136 głosów. Dużą niespodziankę sprawił także młody kandydat na wójta Drawska – Bartosz Niezborała (27 lat), który pokonał Marka Tchórzkę.

Teraz, w co niektórych urzędach, toczą się jeszcze dyskusje na temat stanowisk wicewójtów i wiceburmistrzów. Trwają układanki, także polityczne. Pierwsze sesje powinny odbyć się wszędzie w przyszłym tygodniu. Wówczas zobaczymy, jak ostatecznie wyglądają roszady w gminach. A skuteczność nowo wybranych włodarzy ocenią wyborcy za pięć lat.

//Gabriela Ciżmowska//