Pomóż mi być aktywnym tatą

Krzysztof Mincer od urodzenia zmaga się z Mózgowym Porażeniem Dziecięcym, ale mimo to chce „żyć pełną parą”. Obecnie jego największym marzeniem jest być aktywnym tatą, bo w lutym został ojcem.

A oto apel pana Krzysztofa:

Nie zagram w piłkę, nie pobiegnę, ba – nawet nie pójdę na spacer, ale uczynię wszystko, by dla mojego nowonarodzonego synka być aktywnym tatą, takim „pełną parą”. Od urodzenia choruję na Mózgowe Porażenie Dziecięce, od kiedy pamiętam marzyłem o założeniu własnej rodziny, a od kiedy jest z nami upragniony synek wiem, że marzenia są po to, by je spełniać.

Mózgowe porażenie dziecięce na które choruję, łączy się z niedowładem kończyn dolnych. Pamiętam swoje dzieciństwo, pytania innych dzieci „mamo, a dlaczego ten chłopiec nie rusza nóżkami?”. Pamiętam żmudny rytm dnia wyznaczany przez godziny rehabilitacji i konsultacji w poradniach specjalistycznych.

Dzisiaj jestem dorosłym mężczyzną, poruszam się na wózku inwalidzkim. Niestety, mojej jednostce chorobowej towarzyszy również wzmożone napięcie mięśni, które znacznie  utrudnia mi codzienne funkcjonowanie i swobodne poruszanie się. Mimo trudności z jakimi muszę się mierzyć na co dzień, udało mi się spotkać cudowną kobietę – Monikę, z którą wspólnie pokonujemy kolejne stawiane przed nami wyzwania, z którą wspólnie poznaję i odkrywam świat i z którą kilka lat temu przysięgliśmy miłość przed Bogiem.

W lutym tego roku, spełniło się Nasze największe marzenie – zostaliśmy rodzicami. Nasz cały świat zmieścił się w dwóch dłoniach. Franek okazał się małym cudem i każdego dnia zachwyca swoich rodziców coraz bardziej.

Wiem, że nie zagram z nim piłkę, że to nie ja będę uczył go stawiać pierwsze kroki, że to być może nie ja będę odbierał go z przedszkola po ciężkim dniu… Ale zrobię wszystko, by jak najdłużej być dla mojego synka aktywnym tatą, najwspanialszym ojcem, jakim potrafię być.

Na dzień dzisiejszy nawet dłuższy, wspólny spacer jest dla mnie nie lada wyczynem. Dlatego zaczęliśmy szukać innego rozwiązania, którym okazała się specjalistyczna przystawka do wózka.

Zakup takiego urządzenia o napędzie hybrydowym do wózka inwalidzkiego znacznie ułatwiłby mi funkcjonowanie w życiu codziennym. Mógłbym posadzić Franka na kolanach i nie zważając na odległość od bramy na podwórko, pojechać z nim na spacer. Nie ukrywam, że posiadanie takiej przystawki sprawiłoby, że byłby on dla mnie nie tyle wyzwaniem, co wielką przyjemnością. Niestety jej zakup wiąże się z kosztem około 20 tysięcy złotych, co całkowicie przekracza możliwości finansowe moje i mojej rodziny.

Dlatego też zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w sfinalizowaniu zakupu tak bardzo upragnionej przeze mnie przystawki. Pozwoli mi to realizować się na różnych płaszczyznach życia zarówno prywatnego, społecznego, jak i zawodowego. A co najważniejsze, pozwoli mi to poczuć się wolnym człowiekiem, którego nie ogranicza niepełnosprawność. Pozwoli mi również spełniać się jak najlepiej w roli ojca, poznając wraz z moim synkiem piękno tego świata, który nas otacza. Wierzę w to, że w życiu nie ma rzeczy niemożliwych, co staram się udowadniać. Wierzę również w to, że otacza mnie bardzo wielu ludzi o dobrym sercu, dla których moja prośba nie zostanie obojętna.

Zbieram na : przystawka hybrydowa do wózka inwalidzkiego
Potrzebne środki: 20 tys

Na rzecz Krzysztofa prowadzona jest zbiórka na portalu złotowiankahelp.pl

Można też dokonać wpłaty na indywidualne konto Krzysztofa w Fundacji Złotowianka: Spółdzielczy Bank Ludowy w Zakrzewie Oddział w Złotowie, al. Mickiewicza 24 a, 25 894400030002 743020000010. W tytule należy wpisać – Mincer Krzysztof M/172