Samorządy z coraz większą listą zadań i coraz mniejszymi dochodami

Nieproporcjonalny wzrost subwencji oświatowej i „zerowy” PIT dla osób do 26. roku życia – to dwie główne przyczyny drastycznego pogorszenia stanu finansowego polskich samorządów. Podczas konferencji prasowej w Pile poseł PSL Krzysztof Paszyk, apelował do rządu pilne wyrównanie uszczupleń budżetów samorządów lokalnych.

– Dzisiaj wiele obaw i nasz osobisty niepokój budzi drastyczny spadek dochodów gminnych i powiatowych. W ostatnich miesiącach mamy do czynienia z takim zjawiskiem, że na samorządy gminne nakładane są dodatkowe obowiązki, natomiast spada zakres finansowania tych gmin przez rząd – mówił podczas konferencji poseł Krzysztof Paszyk.

Zdaniem posła są dwie główne przyczyny pogarszającej się sytuacji finansowej samorządów. Obie znajdują się po stronie rządowej.

– Chodzi o „zerowy” PIT dla osób do 26 roku życia. To duże uszczuplenie dla samorządów gminnych. Drugi czynnik to jest podwyżka dla nauczycieli, za którą nie idzie proporcjonalny wzrost subwencji oświatowej – mówił Krzysztof Paszyk.

Ile konkretnie na działaniach rządu tracą lokalne samorządy w naszym regionie. Z informacji jakie przedstawił poseł Paszyk wynika, że chodzi o naprawdę duże kwoty.

– W przypadku miasta Piły jest to aż o ponad 20 milionów złotych mniej, w Obornikach – około pięciu milionów złotych, miasto Chodzież to uszczuplenie o trzy miliony złotych, gmina Drawsko – 700 tysięcy złotych, Trzcianka – 500 tysięcy złotych, Wieleń – ponad 700 tysięcy złotych – wymienia Krzysztof Paszyk. – To realnie mniejsze kwoty w budżetach, a co za tym idzie mniejsze możliwości inwestycyjne samorządów gminnych – dodaje.

– Jako klub PSL będziemy domagać się i już domagaliśmy się w pierwszym czytaniu budżetu państwa na 2020 rok, ażeby te uszczuplenia rząd pilnie wyrównał. Jeśli nie w stu procentach, to w znacznie większym stopniu niż obecnie. Bo w innym przypadku cierpieć będą mieszkańcy – zapowiedział poseł.

– Ze strony większości rządzącej słyszę takie argumenty, że obecny rząd woli dać pieniądze bezpośrednio ludziom. Jest to argument, który do pewnego momentu może „chwytać”. Tylko pieniądze rozdane obywatelom w różnych programach, nie doprowadzą do tego, że poprawie ulegnie stan dróg gminnych, czy powiatowych, czy lepiej będzie działała oświata – dodał, kończąc.