Śmierć w Krzyżu Wlkp. Stanął w obronie kolegi. I zabił

Prokuratura Rejonowa w Trzciance prowadzi śledztwo w sprawie śmierci 59-letniego mężczyzny. Został skatowany przez kolegę od kieliszka. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 17 lipca, w Krzyżu Wlkp.

Było ich trzech. Każdy we krwi miał alkohol. Dawka, jak się okazało, dla jednego z nich okazała się zabójcza. Pijany 69-latek zaczął ubliżać swojemu koledze. Nie przebierał w wulgaryzmach. W obronie szykowanego kompana stanął 28-letni mężczyzna. Jak wynika ze wstępnych na razie ustaleń, złapał krewkiego kolegę za ubranie, a kiedy tamten przewrócił się, zaczął go kopać bez opamiętania. Nie przestał nawet po tym jak złamał mu nos.

Jak wykazała sekcja zwłok, 69-latek udusił się własną krwią. 28-latek przesłuchany w charakterze podejrzanego przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Jego wersja brzmi jednak inaczej niż wersja kolegi. Która jest prawdziwa? Ustalaniem tego zajmą się już śledczy. W środę prokuratora skierowała do sądu wniosek o  tymczasowe aresztowanie 28-latka, który usłyszał zarzut umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem była śmierć człowieka. Grozi mu od trzech lat pozbawienia wolności do kary dożywotniego pozbawienia wolności włącznie.

Fot. pixabay