Spółdzielnia oszczędza coraz więcej prądu

Samowystarczalna energetyczna spółdzielnia? To cel, do którego warto dążyć. Pierwsze kroki Pilska Spółdzielnia Mieszkaniowa Lokatorsko-Własnościowa w Pile ma już za sobą. Na siedzibie spółdzielni i na jednym z wieżowców pojawiły się panele fotowoltaiczne. Równolegle realizowane są inwestycje energooszczędne.

Spółdzielnia, która nie będzie kupowała prądu, albo będzie kupowała go w znacznie mniejszych ilościach, musi ten prąd sama produkować. Mini elektrownie wiatrowe lub elektrownie wodne w mieście raczej odpadają, ale instalacja fotowoltaiczna, która zamienia energię promieniowania słonecznego w energię elektryczną sprawdza się w każdych warunkach. Prawie każdych, gdyż inwestycja musi mieć sens ekonomiczny. 

Montowanie paneli fotowoltaicznych w przypadku spółdzielni nie jest rozwiązaniem uniwersalnym dla każdego budynku. Sprawdzi się w wieżowcach, które zużywają najwięcej prądu. I nie chodzi tylko o długość klatek schodowych do oświetlenia, ale również o zużywające duże ilości prądu windy i hydrofory. Dlatego nieprzypadkowo pierwsze instalacje fotowoltaiczne w PSM L-W pojawiły się na dachu wieżowca przy Placu Konstytucji 3-4 oraz na siedzibie spółdzielni przy Sikorskiego 33.  Moc pierwszej instalacji to 21 kWp,  a cała inwestycja ma się zwrócić w ciągu 9 lat. Jeszcze szybciej, bo w ciągu 7 lat ma zwrócić się inwestycja na Sikorskiego – jej moc to 36 kWp.  

Dzięki instalacjom fotowoltaicznym rachunki mogą spaść do kosztów stałych, a ceny prądu przestają być dla nas problemem

anusz Baron, zastępca kierownika działu technicznego w PSM L-W

– Dzięki instalacjom fotowoltaicznym rachunki mogą spaść do kosztów stałych, a ceny prądu przestają być dla nas problemem – mówi Janusz Baron, zastępca kierownika działu technicznego w Pilskiej Spółdzielni Mieszkaniowej L-W w Pile.  

Fotowoltaika to przyszłość. To w jakim tempie na dachach spółdzielczych budynków będzie przybywało paneli fotowoltaicznych będzie zależało m.in. od przepisów. Jeżeli będą korzystne dla spółdzielni, można spodziewać się kolejnych inwestycji w najbliższych latach. Jeżeli po zmianie przepisów spółdzielnia musiałaby np. odkupywać wyprodukowany przez siebie prąd po kilkukrotnie wyższej cenie niż go odsprzedała, tempo tych inwestycji z pewnością zmaleje.  

Teraźniejszość to oszczędności na zużyciu energii, które służą również poprawie komfortu życia mieszkańców. Dotyczy to choćby wymiany starych opraw na klatkach schodowych na energooszczędne oświetlenie ledowe wyposażone w czujniki ruchu i zmierzchu. Nie ma już świecących całą dobę klatek schodowych, bo jakiś dowcipniś włożył zapałkę w kontakt. Nie ma też gasnącego światła w połowie schodów. Nowe oświetlenie “odprowadza” mieszkańca do drzwi i gaśnie kiedy wchodzi on do środka. 

Oświetlenie jest wymieniane sukcesywnie w kolejnych budynkach. W budynkach, w których wymieniono już oprawy na ledowe, zużycie energii na oświetlenie klatek schodowych spadło o kilkadziesiąt procent: średnio jest to 46 procent.  

W tym roku w spółdzielni zakończy się wymiana dźwigów. Nowe windy są nie tylko nowocześniejsze i bezpieczniejsze, ale są również energooszczędne. Do wymiany zostało jeszcze 9 z 54 dźwigów. Oszczędność z tego tytułu to zużycie energii mniejsze o 50 (!) procent. Tak duże oszczędności są również z tytułu wymiany zestawów hydroforowych.  

Efekt tych wszystkich przedsięwzięć? To mniejsze niemal o 1/3 w skali całej spółdzielni zużycie energii w ciągu ostatnich dziewięciu lat. Tyle że ceny prądu nie stały w tym czasie w miejscu i chociaż spółdzielnia kupuje energię najtaniej jak tylko można – na rok od dostawcy, który złoży najniższą ofertę – to część oszczędności zjadły jednak podwyżki. Nie wszystkie. Łącznie koszty energii elektrycznej spadły w spółdzielni o 10 procent. I to jest ta dobra wiadomość w tych coraz droższych czasach.