Stan zagrożenia. Jeśli możesz, zostań w domu

Europa stała się epicentrum pandemii koronawirusa. Z raportu WHO wynika, że dzienny przyrost zachorowań jest obecnie w Europie większy, niż to miało miejsce w szczytowym okresie epidemii w Chinach. W piątek wieczorem polski rząd ogłosił stan zagrożenia epidemicznego. Nieczynne są szkoły, a urzędy proszą, by pilne sprawy załatwiać telefonicznie lub elektronicznie.

Ze względu na epidemię odwołano także imprezy kulturalne i sportowe, zamknięto puby i restauracje, a we mszy św. może jednorazowo uczestniczyć nie więcej niż 50 osób. Zawieszono do odwołania udzielanie nieodpłatnych porad prawnych oraz kwalifikację wojskową.

Pilski szpital wyznaczony do leczenia
Decyzją wojewody wielkopolskiego Łukasza Mikołajczyka, Szpital Specjalistyczny w Pile wyznaczony został, jako jeden z dziewięciu w Wielkopolsce, do leczenia koronawirusa. Szpital otrzymał blisko 100 tysięcy złotych na zakup podstawowych środków zabezpieczenia indywidualnego. Zakupione mają zostać m.in. maseczki ochronne HPA, indywidualne zestawy ochrony biologicznej, środki dezynfekujące, pościel i koce jednorazowe, zestawy do badań na grypę, pojemniki na odpady medyczne oraz do transportu próbek biologicznych. Zakupiony zostanie także specjalistyczne urządzenie do dekontaminacji (odkażania) karetek, które mogłyby być przeznaczone do transportu osób z podejrzeniem zarażenia. Od poniedziałku, 16 marca z kolei Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia w Poznaniu zostanie przemianowany na Szpital Zakaźny do walki z SARS-CoV-2, dla mieszkańców województwa wielkopolskiego. Docelowo będzie tam 406 miejsc i tam właśnie kierowani będą pacjenci z podejrzeniem zakażania koronawirusem z naszego regionu.

Fake newsy: pacjentka z Piły nie ma koronawirusa
W związku z nagłym przyrostem zachorowań, na całym świecie szerzą się fake nwesy i plotki. Internet huczy o cudownych amuletach, albo innych preparatach, które mają chronić przed zarażeniem koronawirusem. Trzeba umieć rozróżniać prawdę od fałszu.
W czwartek nasz region obiegła informacja, że w pilskim szpitalu przebywa kobieta zarażona koronawirusem, którą przywieziono z powiatu złotowskiego, z powodu problemów tamtejszego szpitala z prądem. Podejrzenia okazały się na szczęście nieprawdziwe. Wyniki testów pacjentki są ujemne.

Zarażeni koronawirusem nie są także uczniowie z pilskiego Mechanika, którzy wrócili z Bolonii. 16 uczniów i 2 opiekunów wyjechało do Włoch w ramach programu Erasmus+. Ich pobyt został jednak skrócony, z obawy przed możliwością zarażenia koronawirusem SARS-CoV-2. Przeszli dwutygodniową kwarantannę. Nie są chorzy.

Oszustwo „na koronawirusa”
Niestety, oszuści nie mają litości. Już pojawiła się nowa metoda wyłudzania pieniędzy „na koronawirusa”. Oszuści podszywają się pod banki i proszą o zalogowanie się na bankowe konto, żeby nie stracić „ostatniego” 1000 złotych. Pozostałe środki, rzekomo na podstawie specustawy dot. koronawirusa, z indywidualnych kont klientów mają trafić do rezerw Narodowego Banku Polskiego.

Jest to oczywiście nieprawda. Pod żadnym pozorem nie należy logować się, po otrzymaniu takiego SMS-a do banku!

Dyspensa od niedzielnej mszy
Wprowadzony w Polsce stan zagrożenia epidemicznego reguluje liczbę osób uczestniczących w zgromadzeniach w zamkniętym pomieszczeniu. Maksymalnie spotkać może się 50 osób, choć służby sanitarne apelują, by w miarę możliwości w ogóle nie wychodzić z domu i odwołać nawet przyjęcia rodzinne, bo tylko tak możemy zapobiec rozprzestrzeniania się epidemii.

Dotyczy to również niedzielnej mszy świętej. Już w czwartek, czyli jeszcze przed ogłoszeniem przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego, biskupi rekomendowali, by kropielnice w kościołach były puste, znak pokoju przekazywany był bez podania rąk, a komunia podawana była do rąk, zamiast do ust. Po piątkowej decyzji rządu biskupi udzielił dyspensy od udziału w niedzielnej mszy św., zaznaczając, że nieobecność tego dnia w kościele nie jest grzechem. Msze św. oglądać można w telewizji, internecie oraz słuchać w radiu.

Zostań w domu, jeśli nie musisz wychodzić!
Zamknięcie granic, ograniczenie działalności gastronomicznej i rozrywkowej, czy zamknięcie szkół i przedszkoli nic nie pomoże, jeśli nie będziemy przestrzegać najważniejszego zalecenia. Teraz najważniejsze jest, poza higieną, żeby ograniczyć kontakty z innymi osobami. To czas, w którym musimy zrobić wszystko, aby nie dochodziło do kolejnych zarażeń koronawirusem. Dlatego pozostańmy w domu, jeśli nie musimy koniecznie wychodzić. Jednocześnie pamiętajmy o osobach starszych, które są najbardziej narażone na zakażenie wirusem.

Nie rozsiewajmy także paniki! Rząd zapewnia, że żywność będzie cały czas sprzedawana. Sklepy spożywcze oraz apteki i drogerie nie zostaną zamknięte, a w bankach nie zabraknie gotówki.