W lasach wielkie sprzątanie po Nadii

Wyrwane i połamane drzewa, zatarasowane leśne drogi – tak wygląda krajobraz po huaraganie Nadia, który w miniony weekend przeszedł nad Zachodnią Polską. W pilskich lasach wciąż trwa wielkie sprzątanie.

Wciąż trwa szacowanie strat wyrządzonych przez huragan Nadia. Już wiadomo, że największe szkody wyrządził w nadleśnictwach: Kalisz Pomorski, Mirosławiec, Płytnica, Tuczno, Wałcz i Okonek. Wielkie sprzątanie po Nadii rozpoczęło się od udrożnienia dróg leśnych tak by mógł nimi przejechać nie tylko ciężki sprzęt leśny, ale także ekipy pogotowia energetycznego; wiele osad zostało odciętych od prądu.

Teraz trwa usuwanie wiatrowałów czyli drzew wyrwanych z korzeniami) oraz wiatrołomów – złamanych drzew na różnej wysokości.. To dość niebezpieczna praca, która w dodatku nie może czekać. Leśnicy muszą się śpieszyć, aby nie dopuścić do rozwoju grzybów i szkodników wtórych czyli takich, które atakują wcześniej osłabione drzewa.

  • Szkody wyrządzane w lasach przez wiatr zależą od różnych czynników jak struktury drzewostanów, siedliska, kondycji i zdrowotności drzew oraz od siły wiatru. Najmniej odpornymi drzewami w naszych lasach są te o płytkich systemach korzeniowych min. świerk oraz brzoza brodawkowata. Najbardziej odporne to dąb i sosna – mówi Maria Bajsarowicz, rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile.

Szkody wyrządzane w lasach przez wiatr zależą od różnych czynników: struktury drzewostanów, siedliska, kondycji i zdrowotności drzew oraz od siły wiatru. Najmniej odpornymi drzewami w naszych lasach są te o płytkich systemach korzeniowych min. świerk oraz brzoza brodawkowata. Najbardziej odporne to dąb i sosna

Maria Basjarowicz, rzeczniczka RDLP w Pile

Dodaje, że odpowiednie metody zagospodarowania lasu pozwalają zwiększyć odporność lasu na silne wiatry. Te metody to: przebudowa drzewostanów, dobieranie odpowiedniego składu gatunkowego dostosowanego do siedlisk, tworzenie ścian ochronnych.

– Trzeba sobie zdawać jednak sprawę, że czasami żywioł jest tak potężny, że nie oprą mu się nawet najbardziej odporne drzewa. Szkody w lesie powstają zwykle wówczas, gdy szybkość wiatru przekroczy 60 km/h. Huragan Nadia wiał z prędkością do 95 km/h a w porywach do 150 km/h. Przy takich wichurach zagrożone jest już życie i zdrowie – mówi Maria Bajsarowicz.

Leśnicy apelują o ostrożność podczas spacerów po lesie i stosowania się do miejscowych zakazów wstępu do lasu.

Fot. Robert. Homel /Nadleśnictwo Mirosławiec