Wichura szaleje. Miasto bez prądu, ponad 170 interwencji straży

Wichura nie odpuszcza, a straż pożarna ma ręce pełne roboty. W związku z usuwaniem skutków wichury – połamane i powalone drzewa, zerwane dachy, interweniowała już ponad 170 razy. Piła jest tymczasem odcięta od prądu i od informacji kiedy ekipy Enei poradzą sobie z awarią. Według informacji, które przekazali do Gminnego Centrum Zarządzania Kryzysowego, ma to nastąpić około godziny 11.00.

„Enea Operator prosi swoich Klientów, aby w przypadku wystąpienia awarii masowych, podczas których tysiące odbiorców pozbawionych jest dostaw energii elektrycznej, nie nadużywać numeru 991. Spółka, dzięki nowoczesnym systemom zarządzania ruchem sieci, wie, które obszary pozbawione są zasilana i natychmiast kieruje tam swoje służby techniczne do sukcesywnego usuwania awarii. W przypadku wystąpienia dużej liczby awarii, służby Enei Operator w pierwszej kolejności usuwają awarie na wysokim i średnim napięciu, aby móc przywrócić zasilanie jak największej liczbie Klientów i zidentyfikować uszkodzenia sieci niskiego napięcia. Następnie usuwane są awarie na niskim napięciu, czyli te, które występują w sieci doprowadzającej energię do poszczególnych budynków.

Może to trwać kilka lub kilkanaście godzin, a w skrajnych przypadkach nawet kilka dni. W tak ekstremalnych przypadkach numer alarmowy 991 przeznaczony do informowania o obszarach występowania awarii nie jest w stanie obsłużyć wszystkich dzwo­niących Klientów. Enea Operator informuje o aktualnej sytuacji Wojewódzkie Centra Zarządzania Kryzysowego, umieszcza infor­macje na stronie internetowej, mobilnej witrynie przeznaczonej dla użytkowników smartfonów oraz na bieżąco informuje media.”.

Tyle w komunikacie. Rzeczywistość to odcięcie nie tylko od prądu, ale także od informacji.