Wielkie gotowanie z Orkiestrą

Znamy zwycięzców aukcji zorganizowanej na rzecz WOŚP: „Gotuj z Bosackimi i Głowskimi w Dolinie Aniołów”. Licytację wygrali – podobnie jak w roku ubiegłym – państwo Agnieszka i Piotr Przybylscy, którzy w 2019 roku wylicytowali rejs po Zatoce Gdańskiej z prezydentem Piły.

W Dolinie Aniołów kulinarną pasją będzie próbował odkryć w sobie również Krzysztof Furman. Miejsce przy wspólnym stole w Chrustowie czeka także na pozostałych uczestników licytacji, którzy proszeni są o kontakt z Biurem Prezydenta.

W tym roku prezydent Piły Piotr Głowski zaproponował licytację wspólnego gotowania i biesiadowania. W poprzednich latach był to „Jeden dzień pracy prezydenta” oraz „Rejs po Bałtyku”. Teraz przyszła kolej na kulinarną pasję, którą w Dolinie Aniołów realizuje żona prezydenta – Magdalena Głowska. Przedmiotem aukcji były warsztaty kulinarne, zaczynające się od wspólnych zakupów, a kończące biesiadowaniem, połączonym z ciekawą rozmową, chociażby na temat protokołu dyplomatycznego, którą zaproponował Marcin Bosacki, dyplomata, ambasador RP, obecnie senator. Za część kulinarną odpowiedzialne będą panie: Magdalena Głowska – prezes Fundacji Dolina Aniołów oraz Katarzyna Bosacka, autorka programu „Wiem, co jem” w TVN Style, książek „Czy wiesz, co jesz?”, „Czy wiesz, co kupujesz?” i „Bosackiej po polsku”.

W tym roku wprowadzono zmianę zasad udziału w aukcji. Do Doliny Aniołów przyjechać będzie mógł nie tylko zwycięzca licytacji, ale także osoby, które znalazły się na drugim, trzecim i czwartym miejscu, każdy ze swoją ekipą.

– Chodzi nam o to, by wpłacić dla Orkiestry jak najwięcej pieniędzy, a przy okazji bawić się wspólnie spędzonym czasem w większym gronie. Będzie gwarniej, radośniej i ciekawiej – zapewnia prezydent Piotr Głowski.

Cel został osiągnięty. Na konto WOŚP po licytacji wpłynąć ma 7429 złotych. Wstępny termin warsztatów kulinarnych wyznaczono na sobotę, 7 marca. Jest jednak pewien problem…

Z powodu przepisów chroniących dane osobowe, nie można ustalić nazwisk osób, które zajęły w licytacji kolejne miejsca; stąd apel i prośba, by osoby te, jeśli chcą wziąć udział w akcji, skontaktowały się z Biurem Prezydenta.

– Jeśli nie zgłosi się „trójka” lub „czwórka”, to mamy już deklarację od „piątki”, że wpłaci wylicytowaną kwotę. Z cała pewnością cała suma, o której mówimy, trafi na konto WOŚP – zapewnia prezydent.

Uczestnicy licytacji są bardzo zadowoleni z wygranej, ale zgodnie podkreślają, że nie tak ważny jest sam przedmiot licytacji, co cel – aby zebrać jak najwięcej pieniędzy dla WOŚP.

– Warto wspierać dobrych ludzi, którzy robią dobrą robotę. Tym bardziej, że Orkiestra jest przedsięwzięciem, które pokazuje, że my Polacy potrafimy się jednoczyć w dobrych celach. Warto to propagować – komentuje Krzysztof Furman. – Dotąd nie licytowałem aukcji z udziałem prezydenta, ale co roku wspieram Orkiestrę – dodaje, przyznając jednocześnie szczerze, że nie umie gotować, ale chętnie weźmie udział w warsztatach. Jeśli o smaki chodzi, uwielbia pierogi swojej mamy i kuchnię tajską, chętnie jednak spróbuje potraw zaproponowanych przez panie Magdalenę i Katarzynę.

Także państwo Przybylscy nie mają szczególnych oczekiwań kulinarnych. Przede wszystkim chcą pomóc Orkiestrze Jurka Owsiaka, a dopiero w dalszej kolejności dobrze się bawić. Zresztą, jak zdradzają, o to ostatnie są spokojnie, ponieważ po ubiegłorocznym doświadczeniu z rejsem morskim, są przekonani, że w tak doborowym towarzystwie, każda akcja będzie przyjemnością.

– Pływaliśmy dość ostro, pogoda była typowo żeglarska, ale załoga okazała się bardzo dzielna – zrewanżował się pochwałą kapitan ubiegłorocznego rejsu, Piotr Głowski.

Wszyscy zebrani na konferencji prasowej zgodnie zadeklarowali, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i będą grali z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy do końca świata i jeden dzień dłużej. I tak trzymać! Jako redakcja życzymy zwycięzcom nie tylko wiatru w żagle, a przede wszystkim: SMACZNEGO!